V jak Vendetta (2006)

v_title

Dzisiejsza recenzja jest dla mnie szczególna, ponieważ dotyczy filmu z bardzo ważnym przesłaniem. Filmu o idei i wartościach, które nie ulegają przedawnieniu i od wieków już powracają w popkulturze, przybierając rozmaite formy.

Zabieram Was w podróż do krainy wolności i niezależnego myślenia, do świata zamieszkanego przez ludzi honoru, którzy gotowi są walczyć o prawa swoje i innych.

Jesteście gotowi? Zapraszam do rozwinięcia.

Guy Fawkes – człowiek, który chciał zniszczyć Anglię…

… a przynajmniej taki obraz wytworzyła XVII-wieczna brytyjska władza w oczach ludu. Nie będę tutaj przytaczał całej historii, ponieważ przy takim przestworze źródeł dla nikogo nie jest problemem znalezienie informacji o spisku prochowym i jego znaczeniu w historii Anglii.

Katoliccy spiskowcy próbujący obalić króla wraz z całą protestancką władzą, chcieli w spektakularnym akcie buntu dokonać wysadzenia londyńskiego budynku parlamentu. Zamach udaremniono, a spiskowców skazano na śmierć – Guy Fawkes pojmany na gorącym uczynku stał się twarzą buntowników, pomimo iż nie dowodził nimi.

v_5

Do teraz noc z 4 na 5 listopada jest obchodzona w Anglii jako Noc Guya Fawkes’a lub Bonfire Night, a w trakcie ceremonii palona jest kukła wspomnianego wcześniej spiskowca. Wydarzenie z 1605 roku zapisało się na kartach historii złotymi zgłoskami jako chwalebne udaremnienie wielkiego zagrożenia dla kraju, które mogło zniszczyć system i panujący ład. Obchody udaremnienia spisku prochowego szybko podniesiono do rangi święta, które z biegiem lat przeniknęło do popkultury wraz z całym ceremonialnym obrządkiem i wykreowanym na potrzeby budowania lalek, charakterystycznym wizerunkiem Fawkes’a.

Powstrzymanie spisku to w świadomości Anglików wydarzenie pozytywne i radosne, choć obecnie dzisiaj pewnie mało kto postrzega je w taki sposób jak dawniej. Przypuszczam, iż wielu mieszkańców Wysp obecnie podchodzi do kultu owej Nocy z dystansem i nie dopatruje się w nim politycznego znaczenia – ot, kolejny fajny festyn. Nie mniej sama postać Guya Fawkes’a postrzegana jest negatywnie, bowiem przez wieki traktowany był jako spiskowiec i potencjalny terrorysta, który mógł zagrozić państwu.

V to walka valka

Przełomem w postrzeganiu wizerunku niesławnego zamachowca okazały się być… Komiksy! Alan Moore, brytyjski pisarz i scenarzysta komiksowy wykreował w latach 80-tych alternatywną rzeczywistość, w której Wielka Brytania jest totalitarnym państwem, a jego obywatele podlegają kontroli w każdej sferze życia. Godzina policyjna, inwigilacja i manipulowanie mediami – to mroczna rzeczywistość, której przeciwstawiony został tajemniczy V – buntownik w masce Guya Fawkesa, który chce obalić władzę i… Wysadzić parlament!

v_6

Ten bohater jednak bez wątpienia postrzegany jest przez ludzi jako protagonista, wolnomyśliciel, który nie pozwala się niewolić i pragnie też tej wolności dla innych. Dlaczego pomimo tak wielu podobieństw do ikonicznego spiskowca i przyjęcia tak wymownego wizerunku, w popkulturze V jest odbierany pozytywnie i stanowi swego rodzaju personifikację wolności i walki o nią, nawet za cenę własnego życia? Czyżby to przez ekstrawagancki, acz dżentelmeński styl człowieka oczytanego i wrażliwego na kulturę i sztukę? A może na sympatię z głównym bohaterem wpływ ma fakt, iż ten działa samotnie, a odbiorcy podświadomie pragną wspierać słabszego i kibicują mu w nierównej walce? Zagadkę tę postaram się rozwikłać w dalszej części wpisu.

Ekranizacja komiksów

W 2006 roku premierę miał film, będący wierną ekranizacją komiksów V for Vendetta, czyli V jak Vendetta. Odziany w czerń i skrywający swą twarz za białą maską V to w istocie bardzo barwna postać, która od samego początku przykuwa uwagę widzów i budzi w nich sympatię. Wygadany, oczytany oraz bardzo kulturalny protagonista, który w inteligentny sposób walczy z niesprawiedliwym systemem, a przy tym jest piekielnie niebezpieczny. Hmmm… Podobnych herosów w popkulturze moglibyśmy dopatrzyć się wielu. Na czym zatem polega jego wyjątkowość?

v_1

Anonimowość

To właśnie niewątpliwy sukces bohatera, który przez cały film nie ujawnia swojej twarzy, ani prawdziwego imienia. Przydomek V może mieć swoją genezę w numerze celi, w której przetrzymywany był nasz protagonista – pięć (V) – jednak te okoliczności również owiane są tajemnicą. Równie prawdopodobne może być nawiązanie do pamiętnych wydarzeń z nocy 5 listopada.

v_4

Remember, remember the fifth of November
The Gunpowder Treason and Plot
I know of no reason,
Why Gunpowder Treason
Should ever be forgot…

Guy Fawkes, Guy Fawkes,
‚Twas his intent.
To blow up the King and the Parliament.
Three score barrels of powder below.
Poor old England to overthrow.

Czy zatem komiksy i film próbują rzucić inne światło na haniebną ideę walki z systemem, która przez ponad 400 lat w świadomości Anglików uchodziła za najwyższe niebezpieczeństwo?

Zdjęcia

Gra kadrami i światłem w V jak Vendetta to osobny temat, który zasługuje na odrębną analizę. Mam jednak nadzieję, że nie popełnię faux pas, ograniczając się do stwierdzenia, iż jest to prawdziwy majstersztyk. Mroczne i zimne plany, którymi przedstawiono świat zewnętrzny – ten niebezpieczny i ogarnięty totalitarną władzą, która przytłacza swych obywateli i przenika ich życie. Z cienia wynurza się jedynie biała i nieskazitelnie czysta maska, stanowiąca nienaganny kontrapunkt, ostoję ładu i honoru.

v_2

Jedynym pozytywnym i ciepłym miejscem jest dom V, który stanowi oazę dla wolności umysłu i skarbnicę dla owoców kultury i sztuki. To w istocie dom rycerskości, siedziba gentlemana, który walczy z niesprawiedliwością i z ogromną klasą staje w obronie słabszych. V to postać fikcyjna, która istotnie może budzić szacunek i inspirować do naśladowania.

v_7

Postaci

Tych w filmie jest niewiele. Postawiono na wierny komiksom minimalizm, jednak nie można bohaterów nazwać płaskimi i pustymi. Sam V odegrany fenomenalnie przez Hugo Weavinga jest jasno świecącą gwiazdą, której nie można odmówić charakteru. A pamiętajmy, że nie znamy nawet jego imienia ani twarzy! To jawny dowód na to, że można zbudować postać samym głosem i elokwencją, których tytułowemu V nie brakuje nigdy.

v_3

Nie sposób także pominąć Evey Hammond, którą gra Natalie Portman, a która przechodzi bolesną przemianę z nieświadomej i frywolnej dziewczyny, w zdecydowaną i oddaną idei kobietę. To świetny przykład na to, że w walce o wyższy cel trzeba coś poświęcić, aby później zebrać zasłużony owoc. Przemianę Evey można rozpatrywać wielowymiarowo i z całą pewnością nie jest to tak proste i głupawe kino, jak wielu krytykom może się wydawać…

Pozostawiam film bez noty

Produkcję odbieram bardzo pozytywnie pod względem technicznym, jednak nie śmiałbym dawać jej jakiejkolwiek noty, ponieważ mam osobiste podejście do samego V. Przedstawione wartości niepokornego, lecz świadomego protagonisty, dla którego wolność jest dobrem najwyższym – to istota mojej działalności w internecie. Jestem specyficzny, nie poddaję się opinii innych, często stając się tym samym obiektem drwin  – nie każdy rozumie mój przekaz. A mimo to cenię sobie szczerość i prawdziwą opinię innych ludzi, ponieważ każdy ma prawo mówić i robić co chcę, warunek jest tylko jeden – nie krzywdzić innych. I celowo, i uparcie nie pokażę swojej twarzy, ani nie ujawnię swojej sfery prywatnej, ponieważ nie jestem w tym wszystkim najważniejszy – ja tu tylko piszę i mówię.

Myślę, że jest to doskonałe miejsce na stwierdzenie, iż nie ważna jest odpowiedź na pytania „Kto?” i „Jak?”, lecz warto skupić się na pytaniu „Co?”. Od lat prezentuję w różnych miejscach i w różnej formie treści, które niestety umykają większości w natłoku formy, do której przyzwyczaja nas rzeczywistość. Może warto zastanowić się wreszcie nad przekazem sensu stricto, a nie myśleć o tym „kto kryje się za maską”?

Anonimous

Wracając do moich rozważań z początku wpisu, chciałbym poruszyć kwestię tego co w naszych oczach jest postrzegane jako dobre, a co odbieramy jako zło. Guy Fawkes, który chciał wysadzić parlament i zabić protestanckiego króla jest ikoną zła, a udaremnienie spisku prochowego w kulturze angielskiej od stuleci jest narodowym świętem. Dlaczego?

Zwłaszcza trudnym do zrozumienia jest fakt, że ten sam akt, lecz wymierzony przeciwko władzy totalitarnej, którą de facto w fikcyjnym świecie udało się obalić, jest odbierany jako czyn chwalebny i bohaterski, a sam V uosabia wolność i niezależność.

To właśnie maska tego komiksowo-filmowego protagonisty stała się symbolem internetowej rewolucji przeciwko ACTA. Anonimous – takim mianem okrzyknęli się internetowi wyzwoliciele, dla których wolny przepływ informacji w sieci był ważnym aspektem praworządnego i demokratycznego świata.

v_for_vendetta_steelarmorcom

Idea ta jak najbardziej była szczytna, a przyjęta forma manifestacji bardzo szybko i głęboko wyryła się popkulturze, przez co maska Guya Fawkes’a obecnie kojarzona jest głównie z tym właśnie ruchem. Ja jednak chciałbym postawić nurtujące mnie pytanie. Gdzie leży granica tego co słuszne i jest symbolem walki o wolność, a gdzie jest to terroryzm?

Dlaczego protestancka monarchia przez wieki była symbolem prawości, a jej przeciwnicy uchodzili za śmiertelne zagrożenie dla dobra kraju, a z kolei zwycięstwo nad totalitaryzmem symbolizuje victorię wolności? Czy nie odnosicie wrażenia, że w tej pozornie prostej walce symboli, historię zawsze piszą zwycięzcy?

Nie przestawajcie myśleć. Zadawajcie pytania. Dążcie do prawdy. Poddawajcie pod wątpliwość. Zastanówcie się.

Prawdziwy V to nieustanna valka. Nie fizyczna, lecz ta umysłowa i duchowa. Przed podejmowaniem drogi trzeba często rozpatrywać wszystkie możliwości, wysłuchać różnych stron i wyciągać wnioski.

Kim dla Ciebie jest Guy Fawkes, a kim jest V? Podziel się swoją opinią.

Z tym myślowym chaosem Cię zostawiam – zrób z tym co chcesz, albo raczej… Co musisz!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s