Władca Pierścieni: Strategiczna Gra Bitewna

lotr_games_title

W 2004 roku na polski rynek za pośrednictwem wydawnictwa DeAgostini trafił periodyk nawiązujący do gry strategicznej wydawanej przez Games Workshop. Choć jest to seria już dość stara i mało popularna to chciałbym poświęcić jej ten wpis.

Jeżeli nie interesujesz się grami bitewnymi to również zapraszam do przeczytania moich spostrzeżeń – skupię się przede wszystkim na figurkach i aspektach kolekcjonerskich. Zapraszam do rozwinięcia.

Fani figurkowych gier bitewnych bez wątpienia wiedzą czym jest Games Workshop. To lider na rynku gier planszowych w kategorii premium, który najbardziej znany jest z uniwersum Warhammer. Szczegółowo wykonane figurki oraz przystępne zasady gry to główne atuty tych serii. Fani świata WH, zarówno fantasy jak i 40k, mogą znaleźć szeroką gamę dodatków i elementów otoczenia, które budują pole bitwy i podnoszą estetykę oraz rozgrywkę na wyższy poziom.

Młodszą serią, jednak wchodzącą w bardziej chodliwe uniwersum, jest właśnie omawiany Władca Pierścieni. GW po mistrzowsku rozpracował temat tolkienowskich figurek i fantazyjnego świata, a odwieczną walkę sił dobra z siłami ciemności można wreszcie odnieść do grywalnej planszy.

lotr_game1

Kości do gry i miarka

Przewagą gier bitewnych w tej formule jest swego rodzaju wolność. Gracze bowiem mogą bawić się polem bitwy, dowolnie obracając i przemieszczając żołnierzy, a jedynymi ograniczeniami są zasady ruchu, wynikające z podręcznika oraz dostępna powierzchnia. Nie ma żadnych wyznaczonych pól, po których przesuwać można figurki, a te są odwzorowane na tyle dokładnie, iż można odnieść wrażenie obcowania z makietą wyjętą wprost z kinowego ekranu.

lotr_game2

Odkryj w sobie modelarza

Wydawane przez producenta figurki są dostępne w dwóch wariantach: profesjonalnie pomalowane z dodatkami sztucznych traw i kamieni na podstawkach – bardzo estetyczna, jednak droga forma; oraz do własnoręcznego pomalowania, z użyciem farb akrylowych – w tej formie dystrybuowane były w czasopiśmie wydawnictwa DeAgostini.

Gracz, który nigdy nie miał doświadczeń modelarskich, będzie z ogromnym trudem próbował odwzorować oryginalne malowanie producenta i prawdopodobnie nigdy mu się to nie uda, ponieważ figurki są bardzo niewielkich rozmiarów.

lotr_game7

Wprawny modelarz powinien jednak poradzić sobie z estetycznym pomalowaniem tolkienowskich żołnierzy, a dysponując modelarską chemią i dodatkami waloryzującymi, uzyska niewielkim kosztem efekt przewidziany przez GW.

Jeżeli jednak ktoś jest w stanie zrekompensować brak zdolności manualnych zasobnym portfelem, może śmiało zakupić gotowe zestawy – pełna dowolność. Te niestety obecnie dostępne są za iście bajońskie sumy, poza moim zasięgiem. Zwłaszcza kilkanaście lat temu, jako młody fan Władcy Pierścieni, nie mogłem sobie pozwolić na taki luksus i ograniczyłem swoje nowe zainteresowanie do zakupu kilku numerów z figurkami, które sam pomalowałem.

Efekt nie jest oszałamiający i blednie w blasku gotowych zestawów, jednak malowanie maleńkich detali było bardzo satysfakcjonujące i nawet dzisiaj cieszą one oko.

lotr_game3

Zasady gry

Aby wejść w arkana bitewnej rozgrywki trzeba zajrzeć do wydawanych przez DeAgostini zeszytów, które szczegółowo opisywały cechy i charakterystykę każdego oddziału. Wszystkie reguły gry były jednak kompilowane przez Games Workshop w zbiorczych podręcznikach, które zakupić można było oddzielnie.

Każdy etap gry rozstrzygany jest przez rzut kośćmi – pierwszeństwo, faza ruchu, faza strzelania i faza walki. Jednostki cechują się różnymi statystykami, zatem w zależności od rasy i dzierżonego oręża mogą poruszać się lub strzelać dalej – liczby można łatwo znaleźć w powyższych źródłach. Uproszczone zasady możecie znaleźć >>TUTAJ<<.

lotr_game4

Poza zwykłymi żołnierzami (figurki plastikowe) dostępni byli także Bohaterowie (figurki metalowe), którzy dysponowali dodatkowymi punktami do wykorzystania w walce, aby uzyskać dodatkowe ataki, ruchy lub efekty. Ja posiadam niestety tylko Froda.

Zainteresowanie światem Tolkiena i narodziny nowego hobby

Przyznać muszę, że w czasie pojawienia się omawianej gry na naszym rynku, nie byłem zainteresowany toczeniem planszowych bitew w myśl ustalonych przez producenta zasad. Na fali entuzjazmu wywołanego filmami na podstawie prozy Tolkiena, cieszył mnie każdy detal związany z Władcą Pierścieni. Figurki z doskonale znanymi postaciami i fantastycznymi rasami były pozycją obowiązkową, na którą wydawałem wówczas lwią część swojego skromnego kieszonkowego.

lotr_game5

Pomimo, iż kupiłem jedynie kilka pierwszych zeszytów, które bardzo szybko zgubiłem i w tej chwili żadna gazetka nie przetrwała, a małe i delikatne figurki z plastiku w przeważającej większości uległy uszkodzeniu, to bardzo miło wspominam tamten okres.

Malowanie i kolekcjonowanie miniaturek z ulubionego wówczas uniwersum, narodziło u mnie zamiłowanie do modelarstwa, które przetrwało do teraz. Czas i niekorzystne warunki bardzo niekorzystnie odcisnęły się na figurkach, jednak pomimo tej ogólnej niedoskonałości, zawsze będę je miał i z wielkim sentymentem będę do nich wracał, tak jak w tej chwili.

Zachęcam do zainteresowania się omawianą grą i kolekcją figurek, o których pamięć może i odrobinę już przeminęła, jednak można je nadal w różnych źródłach nabyć. Moja mała armia goblinów z Morii, elfów z Rivendell, Rohańczyków, Gondorczyków i Uruk-Hai, czeka na wyzwanie 🙂

lotr_game6

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s