Memento mori, czyli dawne epidemie, które mogły zniszczyć ludzkość

memento_title

Obecnie, dysponując wiedzą na temat wirusów i wielu groźnych chorób, a także środkami do walki z nimi, jesteśmy gotowi świadomie chronić życie własne i naszych bliskich. W obliczu pandemii COVID-19 wiele krajów podjęło radykalne kroki, mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa. Ludzie na całym świecie coraz roztropniej podchodzą do tego zagrożenia, dbając o higienę i ograniczając kontakty z obcymi.

Nie zawsze jednak tak było… Zapraszam do rozwinięcia.

Obecnie Polskę i świat zalewa fala paniki związana z rozprzestrzeniającym się wirusem SARS-CoV-2. Bez wątpienia jest to duże zagrożenie dla nas i dla naszych bliskich, zatem nie powinniśmy go bagatelizować. Stosując jednak środki ochrony dyktowane rozporządzeniami WHO oraz odpowiednich organów państwowych, jesteśmy w stanie znacznie ograniczyć ryzyko zarażenia koronawirusem.

Niestety w przeszłości wiedza na temat chorób była bardzo ograniczona, niekiedy z trudem można było jednoznacznie określić objawy, czasami udawało się je hamować prostymi metodami, jednak ich geneza była dla ludzkości zagadką.

Niewiedza szkodzi

Nieznajomość mechanizmów oraz metod obrony, a także problemy z diagnozowaniem były głównymi przyczynami epidemii, które kilkakrotnie niemal starły ludzkość z powierzchni Ziemi.

Ludzie nie wiedząc z czym mają do czynienia, rozprzestrzeniali choroby na niewyobrażalną nam dzisiaj skalę, a związane z ówczesnymi standardami życia problemy sanitarne, niemal automatycznie dyskwalifikowały zarażonych.

memento3
Ludzie umierali w przerażającym tempie, a zarażone ciała stanowiły poważny problem sanitarno-logistyczny.

Imperium Rzymskie w potrzasku

Pierwszą poważną epidemią naszej ery była tzw. Zaraza Antoninów, która pustoszyła terytorium Imperium Rzymskiego od 165 do 180 roku. Prawdopodobnie była to ospa prawdziwa, która dotarła na nasz kontynent z Bliskiego Wschodu za pośrednictwem żołnierzy. Zaraza dotarła aż do stolicy, gdzie rzekomo miała uśmiercać do 2000 osób dziennie. Ogółem w powyższym okresie zmarło ok. 5 milionów osób, a śmiertelność wśród zakażonych sięgała 25%.

To jednak nie jedyna epidemia, która spadła na Imperium, bowiem w latach 541 – 542 w Bizancjum rozprzestrzeniła się Dżuma Justyniana, której echa powracały w kolejnych dwóch wiekach, powodując śmierć nawet 50 milionów ludzi. Niektórzy historycy sądzą, że zaraza ta mogła mieć spory wpływ na rozpad i upadek Imperium Rzymskiego.

Pestis, czyli dżuma

Rozwój transportu morskiego w XIV wieku sprowadził na Europę najprawdopodobniej za pośrednictwem zarażonych szczurów najgorszą z epidemii. Rozprzestrzeniająca się zarówno poprzez krew (pchły były wówczas powszechnym problemem) oraz drogę kropelkową pałeczka dżumy, doprowadziła w latach 1347 – 1351 do śmierci według różnych szacunków od 30% do 60% mieszkańców naszego kontynentu. Niektóre dane podają iż śmierć mogło ponieść nawet 80% populacji ówczesnej Europy.

memento1
Czarna Śmierć, bo tak nazywano tą zarazę, doprowadziła do śmierci 75 -200 milionów ludzi i objęła terytorium nie tylko Europy, ale także Azji.

Morowe powietrze

Tak ogromny pomór wpłynął na nastroje społeczne, bowiem ludzkość wówczas musiała zmagać się z niewidzialnym mordercą, którego nie rozumieli. Źródło epidemii zostało naukowo zidentyfikowane dopiero w XIX wieku, zatem ludzie nie wiedzieli co wywołuje chorobę – obwiniano „morowe powietrze” oraz tłumaczono je gniewem Boga.

Równość wobec śmierci

Czarna Śmierć odciskała także swoje piętno na polityce, ponieważ nie oszczędzała ona przedstawicieli żadnych warstw społecznych, nawet monarchów. Pomimo iż szlachta dysponowała swoimi bezpiecznymi siedzibami i zamkami, to jednak nie uchroniło jej przed dżumą.

W kulturze wypłynął nurt Danse Macabre, czyli Tańca Śmierci, który polegał na obrazowaniu żywych ludzi tańczących wspólnie ze zmarłymi.

memento2
Tańczący w kole ludzie to chłopi, nędznicy, ale także mieszczanie, kupcy, szlachta, a także wysoka arystokracja. Taki obraz symbolizować miał społeczną równość wobec śmierci.

Powracająca do Europy między XVI a XVIII wiekiem dżuma znalazła swoją ikonę w specyficznym ubiorze medyków, wyposażonych w charakterystyczne maski z długim ptasim dziobem, kapelusze oraz długie ciemne płaszcze.

25986c8c-00ce-4f4f-ad88-8a5307055f06
Maski z długimi ptasimi dziobami mieściły w swoim wnętrzu wonne bakteriobójcze oleje, które przede wszystkim miały za zadanie tłumić fetor rozkładających się w miastach ciał. To uzmysławia skalę sanitarnych problemów, z jakimi musieli mierzyć się wówczas ludzie.

Dżuma i zmiany klimatyczne

Inni badacze twierdzą, że wyludnienie Europy w XIV wieku doprowadziło do drastycznych zmian w klimacie, ponieważ opustoszałe pola, wsie i osady ludzkie zaczęły zarastać i stopniowo się zalesiać. Nie ulega wątpliwości jednak, że taki stan uwstecznił infrastrukturę i komunikację między miastami. Ludzie coraz mniej chętnie podróżowali, a miasta często zamykały się na obcych w obawie przed zarażeniem.

Współczesne zarazy

To niestety nie koniec nieszczęść, bowiem między 1918 a 1919 rokiem miała miejsce w Europie epidemia grypy – Hiszpanki, która zabrała ponad 21 milionów istnień. Po raz kolejny dały o sobie znać niskie warunki sanitarne, ciasnota i niedostatki wywołane Wielką Wojną, a wektorem choroby byli sami żołnierze.

Obecnie ludzkość wciąż zmaga się z wirusem HIV, którym w 2018 roku zarażonych było 38 milionów ludzi. To ogromna liczba, która w obliczu braku środka zapewniającego całkowite wyleczenie, skutkuje w setkach tysięcy zgonów rocznie.

A co teraz?

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe informacje, skala problemu COVID-19 ukazuje się w nieco innym świetle i nie jest aż tak przerażająca. Nie można oceniać ludzi, ponieważ każdy w inny sposób radzi sobie ze stresem, a jednostki mniej odporne na lęk są motorem społecznej paniki i poruszenia. Wydaje mi się jednak, że każdy powinien sam potrafić ocenić ryzyko i stosować takie środki, które zapewnią mu i jego bliskim bezpieczeństwo.

O racjonalnych środkach bezpieczeństwa pisałem już w innym artykule, który przeczytacie >TUTAJ<.

Pamiętajmy, że panika i wywołana nią agresja nie jest dobrą drogą, a usilne pozyskiwanie środków higienicznych i artykułów spożywczych już teraz, jest ślepą uliczką. Nie krzywdźmy się wzajemnie i nie zadeptujmy, szanujmy godność innych ludzi.

Jak mówi historia, ludzkość już niejednokrotnie musiała mierzyć się ze straszliwymi epidemiami, które dziesiątkowały społeczeństwo, a mimo to zawsze była w stanie się obronić i podnieść. Pamiętajmy, że w obliczu choroby wszyscy jesteśmy równi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s