Pistolet hukowy Major 92 – Recenzja

pasek_major92

Zastosowanie pistoletów hukowych

Obecnie dostępne na rynku pistolety hukowe mają szeroki wachlarz zastosowań. Pomijam oczywiście kapiszonowe zabawki dla dzieci, dostępne na każdym odpustowym jarmarku, a skupię się na pełnowymiarowych pistoletach, imitujących wyglądem i pewnymi cechami prawdziwą broń palną. Repliki hukowe dzięki użytym do ich produkcji materiałom, masie, zachowaniu mechaniki prawdziwej broni palnej, towarzyszącym każdemu strzałowi efektom dźwiękowym, świetlnym i odrzutowi – dają poczucie wysokiego realizmu i poczucia obcowania z prawdziwym pistoletem lub rewolwerem.

Do głównym zastosowań tego typu replik można zaliczyć oczywiście kolekcjonerstwo, inscenizacje, film, teatr, odstraszanie dzikich zwierząt, np. niechcianego ptactwa, jako pistolet startowy do dawania sygnału startowego w wyścigach lub biegach, a nawet jako ciekawy zamiennik dla hukowych petard w trakcie sylwestrowej zabawy. Na koniec zostawiłem zastosowanie tego typu pistoletów do samoobrony, jako czynnik odstraszający napastnika – nie chcę tutaj wdawać się w psychologiczne aspekty i skuteczność tego typu broni w kontekście obronności, dlatego wolę pozostać jedynie przy wyżej wymienionych zastosowaniach, których efekt jest stuprocentowy. Pistolety hukowe często mogą być wyposażane w przystawki do wystrzeliwania rac sygnałowych, które mogą okazać się bezcenne podczas np. wzywania pomocy, można by tutaj również wymienić szereg innych zastosowań. Jak widać, nie są to wcale bezużyteczne przedmioty.

Rodzaje nabojów hukowych i polskie przepisy

Pistolety i rewolwery hukowe są zasilane rozmaitymi hukowymi nabojami, kartridżami lub wkładami – nazewnictwo bywa tutaj różne. Bardzo popularne na tym polu są naboje w kalibrze 6 mm, w tym wersja krótka – short (ze względu na małe wymiary i stosunkowo niewielki efekt dźwiękowy zalicza się je do kapiszonów) oraz długa – long. Firma Kolter rozpowszechnia na polskim rynku wyprodukowany specjalnie na ich zamówienie pistolet hukowy Stalker M906, który zasilany jest dość oryginalnymi kartdridżami 5,6/16. Zupełnie odrębną grupę replik hukowych stanowią pistolety zasilane nabojami 9 mm PAK. Ich obecność na rynku choć nie tak krótka, nadal budzi wiele kontrowersji, a to ze względu na bardzo surowe przepisy prawne w Polsce, które mówią, że bronią hukową bez zezwolenia jest taka, której kaliber nie przekracza 6 mm. W innych europejskich krajach przepisy dotyczące broni hukowej bez zezwolenia są mniej restrykcyjne i dostęp do pistoletów na naboje 9 mm PAK jest bezproblemowy. Na ratunek jednak przychodzą luki w przepisach i normach, które mówią że za kaliber uznaje się wymiar wewnętrzny lufy broni, a nie naboju czy komory nabojowej, co pozwoliło producentom tego typu replik na ich sprzedaż u nas, jednak w wersjach o pomniejszonej średnicy lufy. Dodatkowo, aby uspokoić system prawny, producenci instalują na całej długości lufy podłużne przegrody, które uniemożliwić mają miotanie z takiego pistoletu jakimkolwiek pociskiem. Pomimo różnych incydentów w postaci zatrzymania takich replik przez policję, są one w Polsce całkowicie LEGALNE i dostępne BEZ ZEZWOLENIA, co potwierdzają opinie sądowych biegłych i rzeczoznawców, co w ostatnich latach już niejednokrotnie na salach sądowych było udowadniane. Posiadacze pistoletów na naboje 9 mm PAK mogą zatem w Polsce spać spokojnie, jednak oczywiście przy zachowaniu zdrowego rozsądku, ale o tym później.

Pistolet hukowy Major 92 – informacje ogólne

W ostatnim czasie w popularnym sklepie z militariami nabyłem drogą kupna pistolet hukowy Major 92 na naboje hukowe 9 mm PAK. Dlaczego zdecydowałem się na taki zakup? Od dłuższego czasu szukałem dla siebie kolekcjonerskiej repliki pistoletu, jednak zafascynowany mechaniką działania prawdziwej broni palnej, nie chciałem poprzestawać na statycznej replice. Nie posiadam pozwolenia na broń do celów kolekcjonerskich, zatem w pełni sprawne okazy były poza moim zasięgiem, a broń deko odpuściłem sobie ze względu na statyczność i cenę. W skrócie – zależało mi na pistolecie, który przynajmniej w pewnej części działa jak broń prawdziwa, a przy okazji wizualnie imituje konkretną klamkę. Tak natrafiłem na repliki zasilane nabojami 9 mm PAK, których Polsce niestety jest jak na lekarstwo. Do wyboru miałem oryginalne repliki Walthera P99 i P22, o bardzo atrakcyjnym wykonaniu i z oryginalnymi oznaczeniami Walthera (oba modele sprzedawane u nas w specjalnej wersji z lufą o kalibrze poniżej 6 mm, zatem legalne bez zezwoleń), jednak zdecydowanie minusem była ich cena, która jak na pierwszą replikę delikatnie mnie odstraszyła, tym bardziej, że z bronią palną ani hukową nie obcowałem. Na trzecim miejscu pojawił się właśnie tytułowy Major 92, turecki produkt ze Stambułu, imitujący wyglądem i masą pistolet Beretta M92. Właśnie to nawiązanie do konkretnego, bardzo znanego z resztą modelu broni, a także cena nieprzekraczająca 600 zł, skłoniły mnie do zakupu.

Pistolet trafił do mnie wraz z plastikową walizką, wyłożoną gąbką, w której oprócz repliki znalazła się metalowa nasadka do wystrzeliwania rac oraz karta posiadacza wraz z numerem seryjnym, informująca o legalności pistoletu i zgodności z polskimi przepisami i normami.

major92left

major92right

Wizualnie pistolet prezentuje się bardzo dobrze, ze stopu metalu wykonano zamek, szkielet, zewnętrzną część lufy, spust, manipulatory i jeszcze kilka elementów mechanicznych. Wewnętrzna część lufy jest stalowa. Jedynymi elementami z tworzywa są okładziny rękojeści – tak jak w oryginalnej Beretcie 92. W tym miejscu zauważalną różnicą względem oryginału jest brak logo Beretta (replika nie posiada licencji) oraz krzyżakowe wkręty – w oryginale stosowano wkręty na śrubokręt płaski lub torx. Sam kształt okładzin też delikatnie odbiega od pierwowzoru, jednak nie zaburza to szczególnie estetyki repliki. Trochę razi w oczy (moim zdaniem) połyskująca oksyda na metalowych elementach, ponieważ bardzo szybko pojawiają się na niej zabrudzenia – lepsza byłaby matowa, tak jak w wojskowej Beretcie M9, stosowanej przez armię USA. Trochę niefortunnie kontrastują z resztą elementów manipulatory (dźwignia zrzutu zamka i blokada rozkładania), ponieważ pokryto je matową powłoką, przez co przy pierwszym kontakcie pomyślałem, że są plastikowe, dopiero po dotknięciu okazało się, że to metal. Ogółem wykończenie stoi na wysokim poziomie, widać że elementy po opuszczeniu form odlewniczych przeszły obróbkę wykańczającą, powierzchnie są gładkie i nie posiadają zadziorów i pofalowań charakterystycznych dla budżetowych replik ze ZnAlu. Nieco gorzej obrobiona jest wewnętrzna powierzchnia kabłąka spustowego, jednak jest to niewielkie zaniedbanie. Na grzbiecie kurka i przyrządach celowniczych widać niewielkie wypukłości, świadczące o łączeniu form odlewniczych w tych miejscach, jednak nie są nazbyt rażące. Ogółem wygląd, gabaryty, wykonanie i masa wynosząca ponad kilogram świadczą o dobrej zgodności z oryginalną Berettą 92 i to z pewnością jest duży plus dla osoby szukającej niedrogiej repliki tego pistoletu.

Jedynymi oznaczeniami na pistolecie są niewielkie napisy na zamku, naniesione białą farbą (po lewej: „Major Windy”, a po prawej: „kaliber do 6 mm, Cal. 9 P.A.K. / amunicja 9 P.A.K.”) które zdeterminowany użytkownik z łatwością może usunąć, oraz wypalony laserowo na szkielecie z lewej strony numer seryjny pistoletu. Ogółem brak oznaczeniowego śmietnika, który obniżałby estetykę repliki.

Wszystkie dźwignie i manipulatory działają tak jak w oryginale, a mowa oczywiście o spuście, kurku, dźwigni bezpiecznika, dźwigni zrzutu zamka, blokadzie magazynka i blokadzie rozkładania pistoletu. Ponadto dźwignia bezpiecznika jest obustronna, zgodnie z oryginałem.

major92firepos

Blokada magazynka niestety znajduje się na stałe z lewej strony i bez dokonywania przeróbek nie ma możliwości dowolnego przełożenia jej na prawa stronę, tak jak ma to miejsce w oryginalnej Beretcie. Blokada do rozkładania pistoletu działa dokładnie tak samo jak w pierwowzorze, czyli do umożliwienia wyjęcia zamka należy wyjąć magazynek i przekręcić dźwignię w dół.

major92dzwignia

Następnie odciągając zamek w tylne położenie i unosząc na końcu w górę możliwe jest zdjęcie z prowadnic, potem wystarczy już tylko swobodny ruch do przodu, aby uwolnić zamek z lufy i wyjąć sprężynę powrotną z żerdzią i tylną metalową obsadą. Na końcu należy wyjąć blokadę – tak rozłożony pistolet jest gotowy do czyszczenia.

major92rozlozony

Składanie odbywa się w kolejności odwrotnej, jednak trzeba poświęcić tej czynności więcej uwagi, tak aby nie uszkodzić elementów. Szczególną uwagę należy zwrócić na zakładanie sprężyny powrotnej, tak aby jej koniec wszedł do przedniego gniazda w zamku – nieprawidłowe wykonanie tej czynności może zdeformować sprężynę. Kolejny newralgicznym etapem jest nałożenie zamka na prowadnice w szkielecie, co dla nowicjusza nie jest czynnością łatwą. Należy możliwie płasko, blisko szkieletu przesuwać zamek do tyłu, tak aby zaczep w zamku wszedł w niewielką przerwę w prowadnicy szkieletu, najlepiej obserwować tą czynność z lewej strony, lekko od dołu, aby widzieć tą przerwę. Jeżeli na siłę spróbujemy wykonać tą czynność zbyt wcześnie, to obsada iglicy w zamku ocierać będzie o górną część lufy, przez co kilkoma niewłaściwymi ruchami zedrzemy oksydę lufy – piszę to po własnych doświadczeniach. O ile zarysowania nie narażają lufy na korozję (zewnętrzna powierzchnia jest z nierdzewnego stopu), a zarysowania mogą dodać replice charakteru, o tyle szkoda byłoby oszpecić już nowy pistolet na samym początku przygody. Ważnym jest, aby pod żadnym pozorem podczas nakładania zamka nie trzymać palca na skuście, bo zwolniony przypadkowo kurek uderzy w zamek od spodu i zablokuje go, dociskając pod kątem w lufę. Jeżeli jednak taki scenariusz się zdarzy, to trzeba poszukać w skrzynce z narzędziami jakiegoś długiego i cienkiego śrubokrętu i od przodu próbować wypychać kurek do tyłu, aby ponownie go napiąć.

O wszystkich utrudnieniach piszę bogatszy we własne doświadczenia, bo jestem kompletnym nowicjuszem w posługiwaniu się bronią, a pierwsze złożenie pistoletu zajęło mi dobre 20 minut. Mimo wszystko udało się, a pistolet się nie zepsuł, zatem jest to sprzęt odporny na niewiedzę 😉 Do rozkładania i składania trzeba nabrać wprawy jak do wszystkiego, więc jeśli jeszcze tego nigdy nie robiliście, to nie obawiajcie się spróbować. Warto poznać wewnętrzną budowę pistoletu własnoręcznie, a prędzej czy później po strzelaniu i tak przyjdzie moment, kiedy będzie trzeba Majora 92 wyczyścić i jeśli wtedy powstanie na nim kilka rysek, to na poprawne działanie nie będą miały żadnego wpływu. Polecam już przed pierwszym strzelaniem wyćwiczyć te czynności.

Po wypakowaniu pistoletu z pudełka nie ma konieczności jego smarowania przez pierwszym strzelaniem, ponieważ fabrykę opuszcza tak zakonserwowany olejem, że niemal nim ocieka. Po strzelaniu warto pistolet rozłożyć, porządnie wyczyścić i zakonserwować własnymi środkami według uznania i własnych doświadczeń.

Strzelanie

Jako, że nie mam doświadczenia ze strzelania z broni palnej, w tym także z oryginalnej Beretty 92, to ta część recenzji będzie bardzo subiektywna, odnosząca się do moich obserwacji. Jak już wspomniałem wcześniej do strzelania z pistoletu hukowego Major 92 służą kartridże hukowe 9 mm PAK.

major92naboje

Ich kształt i wymiary są zbliżone do łuski ostrego naboju 9×19 mm Parabellum, jakim strzela Beretta 92. Oczywistym jest brak jakiegokolwiek pocisku, ładunek prochowy jest zabezpieczony przez wypadnięciem z łuski plastikową zaślepką, naciętą tak aby ułatwić jej otwarcie przy wystrzale. Do prób użyłem naboje hukowe firmy Pobjeda, które względem konkurencyjnych nabojów firmy Walther były o 20 zł tańsze za paczkę 50 nabojów. Naboje umieszcza się w magazynku tak jak w prawdziwym pistolecie. Zaznaczyć trzeba, że sprężyna magazynka jest bardzo mocna i umieszczenie kompletu 15 nabojów jest na początku trudne. Z racji skromnego zamówienia na naboje wykonałem jedynie 25 strzałów próbnych, po których nie odnotowałem żadnego zacięcia.

Major 92 działa na zasadzie swobodnego odrzutu zamka, nie tak jak w oryginalnej Beretcie, gdzie zamek jest ryglowany ryglami wachliwymi. Mimo to sam efekt zewnętrzny jest bardzo podobny – wystrzał powoduje odrzut zamka do tyłu, wyrzut łuski z komory, a suw powrotny powoduje wybrania kolejnego naboju z magazynka i umieszczenie w komorze. Dynamika broni jest poprawna, wszystko pracuje tak jak powinno, w odpowiednim momencie i bez względu na częstotliwość oddanych strzałów. Łuska wyrzucana jest na prawą stronę, bez ryzyka trafienia strzelca w twarz, jak to to bywa z tanimi pistoletami hukowymi. Po wystrzeleniu ostatniego naboju z magazynka, zamek pozostaje w tylnym położeniu (tak jak oryginalna Beretta), co umożliwia szybką wymianę magazynka i po pociągnięciu kciukiem dźwigni zrzutu zamka, szybkie i łatwe wznowienie ognia.

major92tylnepolozenie

Strzelanie może odbywać się w trybie Single-Action i Double-Action. Trudno tutaj czepiać się siły działania spustu i drogi jaką pokonuje, ponieważ pistolet nie miota żadnymi pociskami, więc opory nie mają tutaj żadnego odzwierciedlenia na tarczy.

A teraz trochę subiektywnych odczuć. Huk wystrzału jest na prawdę głośny, dlatego niewskazane jest strzelanie w obszarze zabudowanym. Każdemu strzałowi towarzyszy dobrze widoczny płomień z lufy, a odrzut zamka dający odczuwalne szarpnięcie dłonią tylko potęguje efekt. Takie cechy czynią Majora 92 bardzo dobrą repliką do treningu obycia z bronią, uczenia się odpowiednich odruchów i zasad posługiwania, także postaw strzeleckich. Pistolet się widzi, słyszy i czuje, a pasjonaci mechaniki i rusznikarstwa mogą bez zezwoleń i szukania strzelnicy poznawać tajniki broni palnej.

O strzelaniu rac jeszcze się nie wypowiem, ponieważ jeszcze nie miałem do tego okazji, jednak jeżeli to nastąpi, to z pewnością dopiszę swoje spostrzeżenia tutaj.

major92nasadka

Podsumowanie Majora 92 i ocena

Reasumując, Major 92 to bardzo dobra hukowa replika Beretty 92, która wiernie oddaje jej wygląd, detale, masę i charakterystykę działania. Świetnie nadaje się do nauki obycia z bronią palną, a dobre nawyki wyrobione na bezpiecznym pistolecie hukowym mogą się przydać w przyszłości przy posługiwaniu się modelami palnymi. Biorąc pod uwagę cenę repliki, jej łatwą dostępność i szereg zalet wymienionych wcześniej, jest to pistolet godny polecenia, który spełnił moje oczekiwania. Poza drobnym bałaganem z oksydowaniem metalowych elementów i pewnymi wykończeniowymi drobiazgami, nie zauważam w tym pistolecie wad.

Moja ocena: 9,5/10

Wskazówki prawne dotyczące użytkowania i końcowe uwagi

Jak już we wstępie zaznaczyłem, pistolet hukowy to nie zabawka na kapiszony dla dzieci, dlatego należy go używać rozsądnie. Zakup pistoletu jest możliwy tylko dla osoby pełnoletniej, dlatego zakładam, że oczywistych kwestii oczywistych jak niestrzelanie w kierunku ludzi lub zwierząt poruszać nie trzeba, bo potencjalny posiadacz jest osobą dojrzałą i myślącą jak na dorosłego człowieka przystało. Warto jednak zwrócić uwagę na to, aby niepotrzebnie się z pistoletem hukowym nie afiszować, nie nosić na widoku w kaburze przypiętej do paska, albo co gorsza strzelać w pobliżu domów i na widoku osób postronnych. Pistolety-repliki, które wyglądają realistycznie (także tytułowy Major 92) mogą zostać odebrane jako prawdziwa broń palna. Postronny przechodzień może nie wiedzieć, że to tylko hukowiec i może pomyśleć, że wyjęliśmy broń w celu zrobienia komuś krzywdy. Każdy w podobnej sytuacji przynajmniej by się zatrzymał i zastanowił, o obawach lub skrajnie nawet panice nie mówiąc. Weekendowy wypad na działkę lub do lasu w celu relaksacyjnego postrzelania z hukowca może skończyć się niemiłą rozmową z policją i tłumaczeniami. Żaden funkcjonariusz nie oceni na miejscu, że pistolet, który mamy przy sobie to tylko nieszkodliwa broń alarmowa, nie wymagająca zezwolenia, tylko zatrzyma naszą replikę i uruchomi procedurę, której finał najprawdopodobniej skończy się w sądzie. Oczywiście analiza pistoletu i opinia biegłego jasno wykażą nasz brak winy, jednak komu potrzebne to całe zamieszanie? Inna kwestia to obcowanie z ludźmi w społeczeństwie. Kto chciałby mieszkać obok sąsiada, który codziennie po pracy lubi sobie postrzelać z hukowca za garażem? Wystarczy wystrzelić tylko jeden nabój 9 mm PAK, aby przekonać się na własnych uszach, jak uciążliwe może to być dla ludzi mieszkających w pobliżu naszej „strzelnicy”. Oczywiście nikt nie będzie miał do nas pretensji, gdy w sytuacji zagrożenia użyjemy pistoletu do odstraszenia napastnika. Nawiasem mówiąc, do codziennego noszenia straszaka w ukryciu już lepiej nadawał się będzie wspomniany na początku Stalker, niż Major 92 ze swoimi solidnymi gabarytami i masą 🙂 Jeśli nie czujesz takiej potrzeby to unikaj noszenia ze sobą takiej armaty, ryzykując że ktoś ją przypadkiem zobaczy i się przestraszy. Użytkuj pistolet hukowy z głową.

Słowem zakończenia, jeżeli dobrnąłeś lub dobrnęłaś do tego miejsca w recenzji to zapewne interesujesz się bronią palną. Pewnie nie jest Ci obca także sytuacja prawna dotycząca broni i amunicji w Polsce. W naszym kraju mamy spory problem ze świadomością obywateli o broni, która niestety powszechnie uważana jest u nas za złą. Towarzystwa miłośników broni i organizacje takie jak ROMB (Ruch Obywatelski Miłośników Broni) kładą ogromne wysiłki na to, aby oswajać Polaków i polskie władze z bronią, poprzez ukazywanie jej pozytywnych aspektów. Po co psuć ich starania jakimiś nieodpowiedzialnymi wybrykami z bronią hukową w tle, które nadszarpną w konsekwencji opinię na temat ogółu naszej społeczności i utwierdzać będą Polaków, że broń to narzędzie przestępców i nieodpowiedzialnych ludzi? Dawajmy dobry przykład. Rozwijajmy swoje pasje tak, aby nikt na tym nie ucierpiał, z dala od zagrożenia. Do strzelania z hukowca wybierajmy odludne miejsca, w których wiemy, że nikogo nie przestraszymy, także z poszanowaniem do przyrody. Broń ma dawać poczucie bezpieczeństwa, a nie strachu, dlatego nie afiszujmy się z nią kiedy nie ma takiej potrzeby. Bądźmy odpowiedzialnymi pasjonatami broni palnej.

Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to nie pozostaje mi nic innego jak podziękować Ci za czas poświęcony na przeczytanie mojego artykułu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s